Mam dość

Ponad pół roku temu, po jednej z rozmów, w której brałem udział napisałem większość poniższego tekstu. Nie opublikowałem go, gdyż nie wiedziałem czy chcę się angażować w tematy polityczne. Dziś też nie wiem, ale chciałbym żyć w innych politycznych okolicznościach. 

Wraz z trzema osobami z mojej wspólnoty w zeszłym roku wybraliśmy na wspólny urlop. Jeden z wieczorów spędziliśmy w świetniej kawiarni jedząc pyszne słodkości. Jednak zanim otrzymaliśmy nasze zamówienie, w czasie rozmowy pojawiło się jedno szczególne pytanie. “Na kogo głosowaliście?”. Niestety to pytanie pociągnęło rozmowę dalej w stronę polityki i tak w (do tej pory) pozytywnej atmosferze pojawiło się nieco napięcia. 

Poza tą sytuacją z urlopu byłem świadkiem i uczestnikiem wielu rozmów w kontekście politycznym np. w rodzinie. Rzadko kiedy temat nie kończy się napięciem i brakiem porozumienia. Jedni są za, drudzy przeciw. Jedni wiedzą lepiej od drugich i rządzić powinien tylko… X. Chyba, że spotka się grupa osób, które mają wspólnego wroga lub wspólne przekonania.

Dlaczego? Dlaczego jest tak, że na tle politycznym jesteśmy tak bardzo podzieleni? Dlaczego nie potrafimy rozmawiać o swoich przekonaniach? Skąd w nas tyle żółci wylewanej na jedną i drugą stronę? Ile jeszcze spotkań ma się zakończyć kłótnią o poglądy polityczne. Ile rodzinnych posiłków ma się zakończyć niesmakiem po niezbyt przyjemnej pogawędce o polityce. Ile jeszcze osób zostanie skrzywdzonych przez swoich bliskich, którzy myślą inaczej? 

Mam dość! Mam dość polityki, która wprowadza podziały. Mam dość polityki, która dzieli naród. Mam dość polityki, która wykorzystuje podziały na rzecz swojego kapitału wyborczego. Mam dość polityki, która nie skupia się na ludziach. Mam dość polityki, która w centrum zainteresowania stawia partię i jej wpływy. Mam dość polityki, która prowadzi grę na emocjach społecznych. Mam dość tego, że człowiek staje naprzeciwko człowieka z powodów politycznych. Mam dość politycznej gry zasadami i przekonaniami religijnymi. Mam dość spoufalania się polityków z różnymi religijnymi grupami i ich przywódcami. Mam dość polityki zdobywającej swój elektorat kreując się na partię religijną. Mam dość polityki zdobywającej swój elektorat atakując religie. Mam dość polityki, która gra stanowiskiem przeciwko Kościołowi. Mam dość polityki, która jest “przeciw”. Mam dość polityki “anty”. 

Mam dość mediów, które generują negatywne emocje odbiorców. Mam dość mediów, które uwikłane w grę polityczną kreują świat, który nie istnieje. Mam dość mediów, które szukają dyskredytujących ataków na osoby publiczne. Mam dość niemerytorycznej treści w mediach. Mam dość mediów grających skrajnymi emocjami odbiorców. Mam dość mediów, które w sposób tendencyjny przekazują rzeczywistość.

Mam dość gry. Mam dość podziałów. Mam dość napięć. Mam dość nieewangelicznej i pseudokościelnej postawy. Mam dość politycznych ataków na Kościół. Mam dość rozmów, które krzywdzą. Mam dość polaryzacji. Mam dość tego, że nie potrafimy spokojnie rozmawiać o tym, co nas różni. Mam dość Polski A i Polski B. Mam dość podziału na lepszych i gorszych obywateli.

Mam dość!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *